tomasz_chojnicki
@tomasz_chojnicki•14d
„Flanki!” to komiks, który totalnie mnie zaskoczył swoją autentycznością i klimatem studenckiego życia. Już od pierwszych stron czuć, że autor bardzo dobrze rozumie realia młodych ludzi - tych wszystkich spontanicznych imprez, siedzenia do rana ze znajomymi, absurdalnych rozmów po kilku piwach i poczucia, że najważniejsze rzeczy dzieją się właśnie wtedy, kiedy teoretycznie „marnuje się czas”. Komiks świetnie oddaje atmosferę studenckiej codzienności, ale jednocześnie nie sprowadza jej tylko do żartów i picia. Pod całą tą imprezową otoczką kryje się naprawdę dużo emocji, relacji i momentów, które pokazują bohaterów jako prawdziwych ludzi.
Największą siłą „Flanek!” są zdecydowanie postacie. Każda z nich ma własny charakter, własny sposób bycia i własne problemy, dzięki czemu bardzo łatwo zapamiętać bohaterów i zacząć im kibicować. To nie są jednowymiarowe stereotypy studentów, tylko naprawdę ciekawe i różnorodne postacie, które wchodzą ze sobą w naturalne, często bardzo zabawne interakcje. Widać, że autor poświęcił dużo czasu na budowanie ich osobowości i relacji między nimi. Dzięki temu nawet zwykłe sceny rozmów czy imprez ogląda się z ogromnym zainteresowaniem.
Bardzo podobało mi się też to, jak komiks balansuje humor z bardziej poważnymi momentami. Jest tutaj mnóstwo śmiesznych scen i dialogów, które brzmią dokładnie jak rozmowy znajomych po kilku piwach, ale jednocześnie historia potrafi nagle uderzyć czymś bardziej refleksyjnym czy emocjonalnym. Dzięki temu całość nie jest tylko lekką komedią imprezową, ale opowieścią o dojrzewaniu, przyjaźni i szukaniu swojego miejsca.
Absolutnym highlightem całego komiksu był dla mnie jednak wątek winogronowy. Kompletnie się go nie spodziewałem i właśnie dlatego zrobił na mnie tak duże wrażenie. Początkowo wydaje się wręcz absurdalny i trochę przypadkowy, ale z czasem okazuje się, że wnosi naprawdę bardzo dużo do historii. Ten motyw świetnie pogłębił postać Leona i pokazał go z zupełnie innej strony. Dzięki niemu Leon przestał być tylko jednym z imprezowiczów, a stał się dużo bardziej złożonym i interesującym bohaterem. To właśnie takie niespodziewane elementy sprawiają, że „Flanki!” wyróżniają się na tle innych komiksów o podobnej tematyce.
Na duży plus zasługuje też sposób przedstawienia samej gry we flanki i całej kultury wokół niej. Autor nie moralizuje ani nie próbuje na siłę idealizować imprezowego życia, tylko pokazuje je takim, jakie jest - chaotycznym, głośnym, czasem głupim, ale jednocześnie pełnym energii i wspomnień, które później pamięta się latami. Bardzo łatwo odnaleźć w tym własne doświadczenia albo przypomnieć sobie podobne sytuacje ze znajomymi.
Po przeczytaniu „Flanek!” miałem poczucie, że to komiks tworzony z ogromnym sercem i bardzo dobrą obserwacją ludzi. Świetnie napisane postacie, naturalne dialogi, masa humoru i kilka naprawdę zaskakujących momentów sprawiają, że czyta się to błyskawicznie i z dużym zaangażowaniem. To historia, która potrafi jednocześnie rozbawić, zaskoczyć i zostawić czytelnika z czymś więcej niż tylko wspomnieniem kilku imprezowych scen. Zdecydowanie jeden z tych komiksów, do których chce się wracać.