Mimo że rocznica Jego śmierci wypada 12.07, opublikowałam to, bo chciałam jakoś uczcić Jego pamięć. Chciałam już to zrobić dawno temu, ale nie wiedziałam jak. Poznaliśmy się 9 lat temu i od razu się zaprzyjaźniliśmy, mimo, że inne dzieci nie chciały się zbytnio zadawać ani ze mną ani z nim. Jeśli pamięć mnie nie myli, przyjaźniłam się z nim wtedy, kiedy jego stan zdrowia zaczął się pogarszać i kiedy przestałam go widywać. Kiedy dowiedziałam się, że nie żyje, nie płakałam, jak większość, ale tak samo odczułam ból i przez długi czas nie mogłam się z tym pogodzić. Nie chcę podawać jego imienia, ale chciałam tylko pokazać co bym zrobiła, gdybym mogła z nim porozmawiać ten ostatni raz twarzą w twarz. Chciałabym mu powiedzieć, jak radzę sobie w tym szarym świecie, gdzie rysuję mangę, chodzę do szkoły, itd. Myślę, że jako mój przyjaciel, zasłużył na ten wpis, ponieważ w tamtym czasie nikogo takiego nie miałam. Chcę mu w ten sposób podziękować za te parę lat, które przeżyliśmy miło spędzając czas oraz tworząc szczęśliwe wspomnienia.

The last goodbye to my dear friend

